żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Byłem marionetką diabła

autor: Dobromir „Mak” Makowski

użytkownik: Admin z dnia: 2012-03-12

„…Uciekałem z domu. Były meliny, paserstwo, kradzieże. Wdepnąłem w niezłe bagno. Byłem marionetką diabła. Takim pędzelkiem, którym on malował sobie zły świat na ziemi. Wydawało mi się, że robię dobre rzeczy, a z każdym dniem umierałem. Ćpałem coraz więcej. Któregoś razu, po kolejnym zatrzymaniu przez policję, dostałem ultimatum – albo z tym kończę, albo idę do kryminału. Załamał się mój świat, nie miałem nic. Stałem przyćpany na ulicy i płakałem: Jezu, jeśli naprawdę jesteś, to zmień moje życie”. Tak mówił Dobromir „Mak” Makowski podczas spotkania w Bazylice o Bernardynów w Rzeszowie. Jezus go wysłuchał, wyciągnął swą pomocną dłoń, której on kurczowo się uchwycił. Dzisiaj jeździ po Polsce z programem antynarkotykowym „Rap Pedagogia” i wykonując utwory o charakterze ewangelizacyjnym opowiada swoją historię, mówi dzieciom i młodzieży, że można żyć lepiej, mają przecież prawo do dobrego życia. Zachęca, aby zaufały Bogu, tak jak on to uczynił w przeszłości. Bóg rozświetlił ciemności jego życia, życia, które sięgnęło dna; całkowicie odmienił jego los.

20:00
Byłem marionetką diabła... (nr 1)
20:00
Byłem marionetką diabła... (nr 2)
20:00
Byłem marionetką diabła... (nr 3)
7:26
Byłem marionetką diabła... (nr 4)

Komentarze (20)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

~Robert

30.06.2014, godz.15:36

Witam, "Nawracajcie się i wierzcie w ewangelię"... Zauważcie, że Chrystus nie mówi nam... "Wierzcie dalej jak wierzyliście". Nie... On mówi nam konkretnie... nawracajcie się (czyli zawróćcie z drogi, którą podążacie myśląc, że prowadzi Was ona do zbawienia... Dzisiaj wielu z nas jest tak naprawdę "umarłych w Chrystusie"... jesteśmy pustyniami, o których mówi, bo w naszych sercach nie gości jego Święty Duch!!! Wystarczy jednak krzyknąć, a zobaczycie jakie cuda zaczną się dziać :-) . Nie inaczej było ze mną... Niby dobre życie, wspaniała rodzina, praca, dach nad głową, no i katolik (taa jasne). Zgubiłem Boga jakoś po drodze, ot tak chyba zszedłem z wyznaczonej mi drogi, bo ten świat jest tak pociągający przecież. Bogu jednak dziękuję, za łaskę jaką mnie obdarzył, bo moje wnętrze było wyjałowione i nie mogę powiedzieć, że Chrystus w nim gościł... Dotarł do mnie przez internet i tym samym wykorzystał to tzw. siedlisko zła, by pokazać, że On wszystko może obrócić na swoją chwałę! Co mi pokazał...? Obejrzałem film na youtubie (tak Dobromir... właśnie min. Twoje świadectwo) nie wiedząc, że to jest świadectwo nawrócenia kogoś tak naprawdę, po którym ja 37 letni facet zapłakałem tak zew., jak i wew. Jezus pokazał mi na przykładzie innego człowieka, moje grzechy, które jak bariera oddzielały mnie od niego przez całe lata, bo nigdy ich nie wyjawiłem na spowiedzi św.!!! Już wiedziałem co muszę zrobić..., czułem, że muszę skorzystać z sakramentu pokuty... potrzebowałem tego niesamowicie. I gdy tylko klęknąłem przed konfesjonałem, zacząłem po prostu płakać!!! Nie wiem co się stało, ale tak właśnie było... Czułem, że Jezus mnie słuchał i to wszystko mi przebaczył!!! A moje grzechy były naprawdę ciężkie!!! Chwała niech będzie Panu Bogu za miłosierdzie, które okazuje nam grzesznikom! Cieszę, się, że Jezus uczynił mi tę łaskę i teraz zmienia mnie każdego dnia jak mniemam... I uwierzcie mi, że my sami nic bez Niego nie możemy uczynić. Bo jak mówi: "Czy proch może głosić moją chwałę?... Nie... Ale jeśli ja tchnę w niego, mojego Świętego Ducha - tak". My wszyscy jesteśmy zagubieni, ale nie zgubieni, jeśli nasze życie oprzemy na Chrystusie. Bym bardziej wzrastał w Jezusie, kazał mi przeczytać parę książek, kupionych w Częstochowie w księgarni pod wałami. Były to: Moje przeżycia z duszami czyścowymi - Marii Simmy, Szatan istnieje naprawdę, spotkałem go - Ojca Beginusa (egzorcysty włoskiego), Tajemnicę adoracji, spowiedzi i ostatnich słów Jezusa w mistycznych wizjach Cataliny Rivas (mistyczki boliwijskiej), oraz a może przede wszystkim Prawdziwe życie w Bogu - Vassuli Ryden!!! I ten hymn miłości - Boga do człowieka, jest niezwykle piękną i obowiązkową lekturą na koniec czasów, które zapowiada Bóg w naszym pokoleniu!!! Nie, nie zamierzam nikogo tutaj straszyć, bo ktoś, kto żyje słowem Bożym wie, że na ten świat, który odmawia Bogu współpracy w modlitwie, pokucie i wzajemnym miłowaniu drugiego człowieka - ale przede wszystkim miłowaniu samego Boga, musi przyjść oczyszczenie, mały Sąd Boży, w którym każdy z nas zobaczy swoje grzechy, którymi dzień w dzień zadawał cierpienie majestatowi Pana! Uczmy się więc czym prędzej kochać, ale przede wszystkim przebaczać (choć wiem jakie to trudne)... Jednak jeśli uczynimy to z Chrystusem, wszystko będzie możliwe!!! prośmy o dary Ducha Świętego, Ducha Ożywiającego nasze dusze, by dobry Bóg mógł w nas zamieszkać, uczynić w naszej duszy swój tron, swoje miasto, swoje Jeruzalem!!! I nie sądźmy innych, zostawmy to majestatowi Bożemu, bo jak mówi Jezus: "Jaką miarą mierzycie, taką i wam będzie odmierzone" Życzę Wam wszystkim owocnych "krzyków proszących o ratunek" skierowanych do Boga Ojca... Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i nasza najdroższa Matka Boża:)

~kamm

30.03.2014, godz.14:38

piekne!Bogu dzieki za takich ludzi jak Pan!Bog zaplac

~Marzena

11.02.2014, godz.00:59

Dobromir, od Ciebie zaczęło się moje nawrócenie!!!Przepłakałam kilka dni po tym jak na You Tube obejrzałam Twoje świadectwo.Dziękuję to za mało....Pozdrawiam Cię , Chwała Panu!!!

~mrówka

15.11.2013, godz.14:38

Chwała Panu! Dziękuję za to wzruszające i piękne świadectwo! Jesteś wspaniałym człowiekiem, dzięki Tobie uświadomiłam sobie wiele prawd, słuchając Ciebie, Twojego ciepłego głosu, miałam wrażenie jakby sam Chrystus mówił przez Ciebie. Niech Cię Bóg Błogosławi!

~zdzislaw385

25.04.2013, godz.09:21

serdeczne dzięki to było coś niezwykłego coś czego nigdy dotąd nie doświadczyłem chwała PANU

~anka

09.04.2013, godz.05:30

dziekuje Dobromir sam jestem matka i mam duzy problem alkoholowy niebede sie wglebiac ale dzis wlasnie postanowilam z tym skonczyc niewiem czy mi sie uda nie tym razem to nastepnym bo ilus tam upadkach uda mi sie zPANEM BOGIEM a twoje swiadectwo bylo jak balsam na rane moja i jestem pewna ze da mi sile .CHwala Panu za takich ludzi jak ty.

~ROSJAN

11.02.2013, godz.09:16

coś pięknego mi też się chciało płakać ale oglądaliśmy to na religii

~Maro

01.11.2012, godz.13:28

Popłakałem się. Pan jest wielki i szlifuje nas swoimi przepełnionymi miłością dłońmi, abyśmy Mu umieli tak odpowiedzieć jak uczynił to ten Pan. Niech Bóg Mu błogosławi i Go chroni a najświętsza Pani przytuli w ciężkich chwilach.

~noelle

24.10.2012, godz.13:08

Ja powstrzymałam się od płaczu tylko dlatego, że oglądaliśmy to na religii..

~sulo

05.09.2012, godz.15:44

piękne świadectwo. słuchanie o takim nawróceniu może tylko motywować. powodzenia w działaniu. :)Chwała Panu!

~Mario

22.07.2012, godz.10:54

Popłakałem się. Wzruszające.

~Marios

27.05.2012, godz.16:55

Po prostu jak słuchałem tego świadectwa to normalnie nie mogłem się oderwać chwilami to nawet płynęły mi łzy choć próbowałem je powstrzymać,taka jest moc tego świadectwa.Gościu szacun.

~

10.05.2012, godz.18:05

Też kiedyś byłem twardzielem takim co nie wierzył w łaske Pana . Wystarczyło tylko powiedzieć TAK Jezusowi . Całkowita odmiana życia, trzymaj sie Dobrmir , wielkie dzięki za swiadectwo .

~Agata

30.04.2012, godz.17:48

Chwala Panu milosiernemu! Dziekuje Ci Dobromirze za te cudowne swiadectwo, wlales w me serce wiele otuchy. Pan jest z Toba :-)

~xd

25.04.2012, godz.14:59

do dziś myślałem ze jestem twardzielem, a popłakałem sie jak mały chłopczyk któremu zabrano samochodzik. dzieki dobromir opowiedziałeś po części moją historię tylko kiedy docenię to co mam? Jezu pomóż...

~

18.04.2012, godz.05:38

Płakałam przez pół świadectwa, bardzo poruszające

~jr

28.03.2012, godz.14:52

miłość jest najpotężniejszym uczuciem. to jest wielkie świadectwo, że miłość istnieje. oby więcej było tak odważnych ludzi.

~e

23.03.2012, godz.21:13

Piekne swiadectwo. O przebaczeniu rodzicom mi samej lzy lecialy. Tak trudno przebaczyc.... To co sie slyszalo, co zostalo wypowiedzane i to co bylo...

~jaga111222

17.03.2012, godz.14:25

Niech Panu Dobromirowi Makowskiemu Bóg błogosławi. Jest Pan wspaniałym człowiekiem, przywraca Pan nam wiarę. Wiarę w Boga, wiarę w ludzi, nadzieję i miłość.

~

13.03.2012, godz.16:40

Warto było poświecić te godzinkę i obejrzeć to świadectwo, tak jak mówił, wystarczy chwycić się wyciągniętej dłoni Chrystusa, powierzyć mu swoje życie, swój problem, swoją słabość wszystko to z czym się zmagamy, wszystkie słabości, nałogi, nieułożone życie.. A on -Jezus Chrystus najlepszy nasz przyjaciel i zbawca który właśnie za te nasze słabości i grzechy umarł na krzyżu wyzwoli nas i uwolni z tych sideł diabła byśmy nigdy więcej (jak to w tytule jest nazwane) nie byli jego marionetkami, a później mogli dawać takie świadectwo jak świadectwo Dobromiła. Chwała Panu za to świadectwo.