żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Gorzkie owoce sztucznego zapłodnienia in vitro

autor: Emily

użytkownik: MRak z dnia: 2020-12-22

Kilka lat temu razem z mężem uczestniczyliśmy w rekolekcjach odnowy wiary w naszej parafii. Dzięki nim pogłębiła się nasza przynależność do Kościoła Katolickiego i relacja z Jezusem. Z drugiej strony nauki rekolekcyjne otworzyły nam oczy i serca na fakt, że w przeszłości nasze postępowanie nie było zgodne z nauczaniem Kościoła. Uczestniczyliśmy we mszy świętej raz w tygodniu. Jednocześnie stwarzaliśmy pozory że jesteśmy katolikami.

Zaraz po ślubie chcieliśmy mieć dzieci tak szybko, jak to było możliwe. Niestety nie mogłam zajść w ciążę. Zamiast zwrócić się do Boga i zrozumieć Jego wolę szukaliśmy pomocy u lekarzy. Chcieliśmy wyleczyć niepłodność, na którą cierpiałam. Jednocześnie nie znaliśmy nauczania Kościoła Katolickiego pod tym względem. Naszym głównym błędem było to: uważaliśmy, że dziecko jest prawem, które przysługuje rodzicom. Teraz wiemy, że byliśmy w błędzie. Dziecko nie jest prawem, tylko darem, jaki rodzice otrzymują od Boga. Oprócz tego skupiliśmy się bardziej na naszych pragnieniach, a nie na poznaniu woli Boga.

Za każdym razem kiedy rodzina i nasi przyjaciele pytali się nas: „Kiedy będzie mieć dzieci?”, albo kiedy słyszeliśmy takie komentarze: „Jestem zaskoczona, że jeszcze nie jesteście rodzicami” było mi wstyd, że nie mogłam zajść w ciążę.

Po krótkim przemyśleniu razem z mężem zdecydowaliśmy się na zabieg sztucznego zapłodnienia in vitro. Powiedziałam o tym rodzinie i kilku przyjaciołom. Lekarze mówili, że to był jedyny sposób na zajście w ciążę. Po raz kolejny uznaliśmy, że „nauka” sprawi, że zostanę matką. Jednocześnie nie braliśmy pod uwagi stanowiska Kościoła Katolickiego w kwestii sztucznego zapłodnienia i konsekwencji związanych z tą procedurą.

Czułam się zawstydzona, że muszę poddać się tej procedurze. Teraz wiem, że ja i mój mąż byliśmy naiwni. Myśleliśmy, że jesteśmy jedynymi małżonkami, którzy cierpią z powodu niepłodności. Nie pytaliśmy lekarzy jakie są skutki uboczne zabiegu in vitro. Teraz wiem, że powinniśmy zastanowić się nad konsekwencjami tej procedury. Hiperstymulacja jajników, krwawienie z narządów płciowych – to tylko niektóre skutki ubocznie sztucznego zapłodnienia. Jednocześnie to były znaki, przez które Bóg chciał, abyśmy zastanowili się nad tym, co robiliśmy.

Ostatecznie lekarze zagnieździli w moim łonie dwójkę dzieci. Byłam w ciąży z bliźniakami. Niestety ciąża nie przebiegała prawidłowo. Leżałam w szpitalu i byłam pod stałą opieką lekarską. Jednocześnie czułam, że Bóg był ze mną pomimo błędnej decyzji, jaką podjęłam. W tym czasie moja relacja z Jezusem pogłębiła się. 9 miesięcy później urodziłam dwoje zdrowych dzieci. Bardzo je kocham i codziennie widzę w nich miłość, jaką darzy mnie Bóg. Jednak moje świadectwo na tym się nie kończy.

Podczas porodu wystąpiły komplikacje. Lekarze musieli przeprowadzić zabieg histerektomii, który polega na chirurgicznym usunięciu macicy. W rezultacie stałam się bezpłodna.

Podczas zabiegu in vitro laboranci stworzyli kilkanaście dzieci. Po zabiegu histerektomii nie mogłam już zajść w ciążę i dać im szansę na przyjście na świat, a surogacja nie wchodziła w grę. W rezultacie kilkanaście moich dzieci jest zamrożonych w laboratorium. Odmrożenie oznacza dla nich śmierć. Z drugiej strony co to jest za życie w zamrożeniu?

W rezultacie zabiegu in vitro mam dwoje dzieci i kilkanaście innych, z którymi nie wiem co począć. Kapłani, z którymi rozmawiałam mieli różne opinie. Ostatecznie skontaktowałam się z Narodowym Katolickim Centrum Bioetycznym. Powiedziano mi, że mam je pozostawić w takim stanie.

Codziennie modlę się za moje zamrożone dzieci. Mimo to nasuwają się pytania, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi. Chciałabym nadać im imiona i udzielić sakramentu chrztu. Czy można to uczynić podczas zamrożenia? Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko dostało się do Nieba po śmierci. Wiem, że one znajdą się w niebie jeśli umrą podczas odmrażania. Z drugiej strony Kościół Katolicki uczy, że należy bronić każde życie. Proszę Boga o rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że pewnego dnia połączę się z nimi w Niebie.

Razem z mężem czujemy się wezwani do podzielenia się naszym świadectwem z innymi. Być może niektórzy dobrze zastanowią się zanim zdecydują się na zabieg sztucznego zapłodnienia in vitro. Razem z mężem poznaliśmy gorzkie owoce tej decyzji. Jednocześnie głosimy to przesłanie Boga: „Gdzie nauka nie znajduje odpowiedzi to odpowiedź daje światło, które pochodzi od Jezusa Chrystusa”.

Emily*

*Imię zmienione ponieważ autorka świadectwa chciała zachować anonimowość.

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:http://thepracticingcatholic.com/2012/02/28/one-couples-story-the-moral-shipwreck-of-in-vitro-fertilization/

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

30 moich dzieci zginęło podczas in vitro

30 moich dzieci zginęło podczas in vitro

autor: Jenny Vaughn

To świadectwo dedykuję mojej rodzinie, która przekonała się, jak bolesnym i niebezpiecznym jest zabieg sztucznego zapłodnienia in vitro. Często modlę się tymi słowami: „Boże, ty jesteś...

dodano: 2020-05-26 MRak
Komentarzy (0)
Zapłodnienie in vitro a nauka Kościoła Katolickiego

Zapłodnienie in vitro a nauka Kościoła Katolickiego

autor: Sheila Diamond

Dlaczego Kościół odrzuca zapłodnienie in vitro? Pierwsza zasada wyjaśnia pozostałe: dziecko zasługuje na to, aby poczęło się podczas pełnego miłości aktu małżeńskiego jego rodziców. Poczęcie na...

dodano: 2019-12-14 MRak
Komentarzy (3)