żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Zdradzałem żonę z mężczyznami

autor: Francis

użytkownik: MRak z dnia: 2020-06-01

Nazywam się Francis. Jestem katolikiem, mężem i ojcem kilku dorosłych dzieci. W 1999 roku skończyłem 50 lat. Wtedy uznałem, że jestem gejem.

Dorastałem w domu, w którym wiara była zepchnięta na margines. Rodzice byli umiarkowanymi katolikami. Jestem najmłodszy z trójki rodzeństwa. Nie byłem wysportowany i z tego powodu bracia robili sobie żarty z mojej sylwetki, która według nich nie była męska. Przezywali mnie Francis Mary. Moja matka była alkoholiczką. Natomiast ojciec był despotycznym typem. Wmawiał mi, że nigdy nie będę tak dobry i nie osiągnę tego, co on. Rzadko bywał w domu ponieważ dużo pracował. Kiedy był to nigdy nie miał dla mnie czasu.

Rodzice często kłócili się. Główną przyczyną awantur był alkohol. Chociaż ojciec nie był alkoholikiem to często upijał się, a nawet wracał do domu nad ranem. Zawsze podejrzewałem go o niewierność względem mamy. Jego powrót do domu wczesnym rankiem zawsze oznaczał awanturę, która budziła mnie i sprawiała, że było mi przykro. Pamiętam jak płakałem przez wiele nocy i prosiłem Boga, aby rodzice przestali kłócić się.

Rodzice nie rozmawiali ze mną na tematy związane z miłością i seksualnością człowieka. O „tych sprawach” dowiedziałem się od braci i kolegów. Kiedy miałem 11 lat starszy brat często oglądał filmy i magazyny pornograficzne. To sprawiło, że zaczął mnie molestować seksualnie. Jednocześnie odgrywał to, o czym fantazjował. Nie czułem się z tego powodu skrzywdzony. Myślałem, że w ten sposób mój brat okazywał mi swoje przywiązanie. Z tego powodu pozwalałem i zachęcałem go, aby mnie molestował. To spowodowało, że popadłem w nałóg masturbacji. Mając jedenaście lat onanizowałem się kilka razy w ciągu dnia.

Masturbacja była głównym źródłem seksualnej ulgi. Oprócz tego czasami uprawiałem wzajemną masturbację i seks oralny ze starszymi chłopcami. Molestowanie seksualne przez starszego brata i różne zboczone rzeczy ze starszymi kolegami stanowiły moją pierwszą styczność z homoseksualizmem.

Ani rodzice, ani rodzeństwo nie byli tak bardzo religijni jak ja. W dzieciństwie lubiłem mojego wujka, który był pobożny. W każdą niedzielę uczestniczył we mszy świętej. Zastanawiałem się, dlaczego moja rodzina w ogóle nie chodzi do kościoła.

Grzechy nieczyste, które popełniałem ze sobą lub z innymi osobami wywoływały we mnie wielkie poczucie winy. Z tego powodu co tydzień chodziłem do spowiedzi, podczas której w kółko wyznawałem te same grzechy.

Kiedy byłem w szkole średniej robiłem wszystko, aby unikać lekcji z WF-u. Nie chciałem kąpać się nago z innymi chłopcami pod jednym, wspólnym prysznicem. Odczuwałem pociąg seksualny do nagich chłopców w moim wieku. Nie chciałem, aby ktoś dowiedział się o tym.

Będąc uczniem w szkole średniej zaprzyjaźniłem się z kilkoma braćmi zakonnymi, którzy prowadzili katechezy. Było mi dobrze w ich towarzystwie. Po ukończeniu szkoły średniej moi bracia powiedzieli mi, że ci zakonnicy byli gejami. Naiwnie uwierzyłem im. Teraz wiem, że to było kłamstwo.

W tym czasie nie interesowałem się dziewczynami. Nigdy nie chodziłem na randki. Wyjątkiem były spotkania z dziewczyną, która obecnie jest moją żoną. Będąc w szkole średniej koledzy umówili mnie na kilka randek. Byłem na nich wściekły. Jedna randka wyprowadziła mnie z równowagi. Koledzy umówili mnie z dziewczyną, którą mogłem wykorzystać seksualnie na wszystkie sposoby. Czułem w sobie obrzydzenie podczas tej randki.

Kiedy miałem jedenaście lub dwanaście lat poznałem dziewczynkę, którą bardzo polubiłem. Często bawiliśmy się razem i staliśmy się przyjaciółmi. Po ukończeniu szkoły średniej straciłem z nią kontakt. Kilka lat później, kiedy byłem studentem przez przypadek spotkaliśmy się ponownie. Zaczęliśmy chodzić na randki. Rok później podjąłem decyzję, aby zakończyć nasz związek i przerwać studia, ponieważ słyszałem w sobie głos, który wzywał mnie do Służby Bożej. Chciałem wstąpić do zakonu i zostać bratem zakonnym. Myślałem sobie, że w ten sposób uporam się z pociągiem do osób tej samej płci. Jednak rodzice nie zaakceptowali mojej decyzji i domagali się, abym kontynuował studia. Powiedzieli mi, że jeśli naprawdę mam powołanie do Służby Bożej to będę mógł je zrealizować po ukończeniu studiów. Matka powiedziała mi, że jeśli naprawdę mam powołanie to powinienem zostać księdzem, a nie bratem zakonnym. Według niej życie zakonne było „zmarnowaniem” dobrego mężczyzny.

Zrezygnowałem z pójścia do zakonu. Kontynuowałem studia i powróciłem do mojej dziewczyny. Nasza znajomość pogłębiła się. To sprawiło, że rzadko uprawiałem masturbację. Kiedy byłem na ostatnim roku studiów moja dziewczyna zaszła w ciążę. Z tego powodu zawarliśmy związek cywilny. Potem nasi rodzice nalegali, abyśmy wzięli ślub kościelny. Tak się stało. Wierzyliśmy, że nasze małżeństwo będzie na zawsze.

Żyło mi się dobrze z żoną. Po ślubie rozwinęła się między nami głęboka miłość. Nie mieliśmy żadnych problemów w naszym pożyciu intymnym. Jestem ojcem kilku dzieci, które obecnie są dorosłe. Jednak mój pociąg do osób tej samej płci wcale nie zniknął.

W 1996 roku moje dzieci studiowały w collegu i były poza domem. Wtedy miałem pierwszy kontakt z internetem. Tam miałem styczność z pornografią. Jej wpływ był druzgocący. Po krótkim czasie zacząłem wchodzić na gejowskie strony internetowe. W ciągu trzech lat moje zachowanie znacznie pogorszyło się. Uzależniłem się od pornografii. Ten nałóg sprawił, że powróciło uzależnienie od masturbacji. Podczas onanizmu wyobrażałem sobie te zboczenia, które zobaczyłem na internecie. Jednak bałem się przejść do następnego etapu, a było nim odgrywanie tych zboczeń z inną osobą. Jednocześnie miałem w sobie wstyd, poczucie winy i strach. Nie chciałem uznać, że jestem gejem. Jednak pomału uzależnienie od pornografii i masturbacji pogłębiało się. Zacząłem odwiedzać bary dla gejów. W rezultacie często byłem pijany. Potem chodziłem do gejowskich klubów. Tam robiłem striptiz z innymi mężczyznami. Następnie uprawiałem seks z mężczyznami i chodziłem do łaźni dla gejów. Trzy lata później 1999 byłem przekonany, że jestem gejem i nim pozostanę.

Nie wiedziałem w jaki sposób wyjaśnię to wszystko mojej żonie. Jeden z moich kochanków nalegał, abym powiedział jej prawdę. Posłuchałem go. Pewnego dnia wyznałem żonie prawdę o moim podwójnym życiu. To był dla niej wielki cios. Dowiedziała się, że mężczyzna z którym żyła przez ponad 30 lat okłamywał i zdradzał ją z mężczyznami. Kiedy trochę uspokoiła się wyjaśniłem jej moje zmagania z pociągiem do osób tej samej płci.

Razem z żoną chcieliśmy ratować nasze małżeństwo przed rozpadem. Jednak nie wiedzieliśmy co robić. Zaczęliśmy szukać pomocy u psychologów. Pewien terapeuta zasugerował, żebym czuł się dobrze ze sobą. Oprócz tego zaproponował mojej żonie związek w trójkącie: ona, ja i inny mężczyzna. Wiedziałem doskonale, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Nie skorzystaliśmy z rady tego terapeuty.

Wyjawiliśmy najstarszemu synowi całą prawdę. Zasugerował żonie, aby wzięła rozwód i wyprowadziła się z domu. Małżonka nie posłuchała tej rady. Obydwoje chcieliśmy ratować nasze małżeństwo przed rozpadem.

Między mną i moją żoną nastał mroczny okres. Przeczytaliśmy wiele książek o homoseksualizmie i biseksualnych parach. Wszędzie szukaliśmy pomocy. Nawet rozmawialiśmy z kilkoma kapłanami. Braliśmy udział w diecezjalnych warsztatach. Jednym z nich było: R-PGiL (Rodzice i Przyjaciele Gejów i Lesbijek). Niestety wszystko na próżno.

Walczyliśmy, aby ocalić nasze małżeństwo. Kiedy powiedziałem żonie, że jestem gejem to uderzyłem w fundament naszego pożycia małżeńskiego. Byłem bardzo wściekły na siebie jak podrywałem mężczyzn w barach dla gejów. Kiedy żony nie było w domu uprawiałem z nimi seks w małżeńskim łożu. To był prawdziwy cios dla mojej żony. Byłem przekonany, że pozostanę gejem do końca życia.

Z drugiej strony miałem wyrzuty sumienia, które zagłuszałem. Nie chciałem żyć w grzechu. Jednocześnie chciałem poznać stanowisko Kościoła Katolickiego wobec homoseksualizmu. Przez przypadek natknąłem się na organizację „Dignity”, która głosi, że homoseksualne współżycie w monogamicznym małżeństwie jest w porządku. Potem dowiedziałem się, że to nauczanie stoi w sprzeczności z nauką Kościoła Rzymskokatolickiego.

Pewnego razu, przypadkowo znalazłem na internecie stronę internetową organizacji Odwaga (Courage), która niesie pomoc osobom zmagającym się z pociągiem seksualnym do osób tej samej płci. Tam przeczytałem wiele cennych informacji. W rezultacie przeżyłem prawdziwe duchowe nawrócenie. Poznałem czym naprawdę jest homoseksualizm. Oprócz tego zrozumiałem, jak wielkie zło wyrządziłem sobie i innym.

Bóg okazał mi Swoją łaskę. Dzięki temu dotarła do mnie ta cudowna prawda: to, że pociągają mnie mężczyźni pod względem seksualnym nie oznacza, że muszę rozwieść się z żoną i stać się homoseksualistą. Oprócz tego uświadomiłem sobie, że mogę być dzieckiem Bożym, które prawdopodobnie będzie musiało zmagać się z pociągiem do osób tej samej płci do końca życia. Jednak każda osoba na świecie dźwiga jakiś krzyż życiowy.

Przez internet przyłączyłem się do organizacji Odwaga (Courage). Przeczytałem wiele świadectw mężczyzn i kobiet, którzy także zmagają się z pociągiem do osób tej samej płci. Potem uczestniczyłem w spotkaniach stowarzyszenia Odwaga (Courage). Dzięki temu moje życie całkowicie zmieniło się.

Metoda 12 kroków sprawiła, że razem z żoną zaczęliśmy pogłębiać naszą relację z Panem Bogiem. Codziennie uczestniczymy we mszy świętej i przystępujemy do Komunii Świętej. Często korzystamy z sakramentu pokuty i codziennie odmawiamy różaniec. Potem wybraliśmy się na trzydniowe rekolekcje. Po powrocie do domu zaczęliśmy codziennie odmawiać brewiarz dla świeckich. Łaska, którą otrzymałem od Boga, daje mi siłę w walce z pokusami do grzechu homoseksualizmu, nawet wtedy, kiedy kuszenie jest bardzo silne. Dzisiaj odczuwam pokój wiedząc, że spełniam wolę Boga w życiu.

Francis

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://couragerc.org/wp-content/uploads/2018/02/testimonials_2013.pdf

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Uwolniony z mocy Diabła- świadectwo nawróconego geja

Uwolniony z mocy Diabła- świadectwo nawróconego geja

autor: Joseph Sciambra

Poddawałem w wątpliwości wszystko, co Kościół Katolicki uważał za święte. Jedynie tylko wymawiając Credo podczas Mszy świętej wiedziałem o tych dogmatach. Jednakże z czasem przestałem je odmawiać...

dodano: 2018-08-14 MRak
Komentarzy (0)